niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział 2

                Rano obudziły mnie ciepłe promienie słońca. Wstałam wypoczęta i poszłam na dół do Lucy, żeby zobaczyć co porabia bo wiedziałam, że lubi rano wstawać nawet kiedy położy się o pierwszej w nocy. Zobaczyłam, że gotuje coś na patelni i w tym samym momencie zobaczyłam jajecznicę na boczku oraz ciepłą herbatę.                                                                                                                                                         Podeszłam do lustra, które wisiało w przed pokoju i zobaczyłam na swojej twarzy rozmazany makijaż i dopiero w tedy uświadomiłam sobie, że wczoraj byłam na imprezie z Lucy, ale nic nie pamiętałam. Żadnego przebłysku w mojej pamięci. Postanowiłam, więc  zapytać się Lucy  o parę szczegółów dotyczących wczorajszej nocy.
-Lucy, mam takie pytanko, co się wczoraj stało na imprezie ?
-Nie pamiętasz ? – powiedziała
-No nie za bardzo – odpowiedziałam
-No, więc  tak. Na początku poszłyśmy po drinki i usiadłyśmy na kanapie, a później tańczyłyśmy. Okazało się, że jest to klub z karaoke.
-A to jakiś ważny szczegół, że jest tam karaoke? – przerwałam jej
-Tak, ale jeśli nie chcesz już mnie słuchać to nie muszę ci nic opowiadać.
-Przepraszam i mów dalej. – powiedziałam
-No to tak. Na scenę wbiegł jakiś chłopak, szatyn z lokami, zielonooki, przystojny i wysoki. Po prostu marzenie każdej dziewczyny, no ale nie ważne. Zaczął śpiewać jakąś piosenkę, ale nie pamiętam jaką. Zapomniałabym o najważniejszym, klubie była taka zasada, że osoba która śpiewa wybiera następną osobę i kiedy szatyn skończył musiał kogoś wybrać. I wybrał akurat ciebie.
-Naprawdę ? I jak było ? – zapytałam
-Zaśpiewałaś piosenkę Olivii Holt – Had me @ hello i całkiem dobrze ci to wyszło – zapewniła mnie –zdjęłam Cię ze sceny i poszłyśmy do domu i w tym samym momencie kiedy wychodziłyśmy  upadła ci torebka i mikrofon, ale ich nie podniosłaś i poszłyśmy bez niej.

                Czyli jakby to wszystko podsumować, zaśpiewałam, ale zgubiłam telefon i pieniądze. Po prostu cudnie L.

1 komentarz: